Gwangalli Eobang Festival - największy morski festiwal w Busan

by - 14:27


Gwangalli w Busan jest moją ulubioną plażą - dlatego bardzo się cieszę, że mieszkanie, które wynajmuję na czas rocznego pobytu w Korei znajduje się ok. 20 minut transportem publicznym właśnie od tego miejsca. 

Pewnej soboty (pierwszej po wprowadzeniu się do mieszkania) wybrałam się na Gwangalli. Chciałam wpaść do punktu informacji turystycznej po mapę Busan (czy wspominałam, że kocham papierowe mapy i to właśnie dzięki nim odkrywam najpiękniejsze miejsca?), a potem rozsiąść się na piasku i trochę pouczyć koreańskiego. Gdy dotarłam na miejsce, natrafiłam na masę ludzi, muzykę, służby publiczne i mnóstwo wszystkiego wokół mnie - okazało się, że trwa właśnie drugi dzień festiwalu Eobang, o którym nie miałam pojęcia! 


Gwangalli Eobang Festival to trzydniowe wydarzenie o bardzo dużej skali. Jest organizowany od 2001 roku, a jego celem jest przede wszystkim upamiętnienie powstania organizacji Eobang oraz podkreślenie ważności ochrony morza i środowiska. 

Myślę, że to moja koreańska intuicja przywiodła mnie na Gwangalii w momencie, gdy odbywał się tam festiwal ^^ (przyznam, że mam szczęście do takich rzeczy!)  Przyjechałam o wręcz idealnej godzinie - za chwilę miała rozpocząć się jedna z najważniejszych atrakcji festiwalu, czyli Gyeongsang Jwasusa Parade. Parada trwała ok. półtorej godziny i była bardzo barwna, radosna i efektywna. Zaprezentowało się podczas niej kilkanaście grup i z tego co zaobserwowałam, najprawdopodobniej byli to przedstawiciele lokalnych organizacji - stowarzyszeń wędkarskich, performerów, zespołów tanecznych, aktorskich i mundurowych. Wiele z nich przygotowało mini występy podczas parady, do których członkowie angażowali publiczność. Było mnóstwo śpiewów, tańców, robiących wrażenie sztuczek - czyli koreańskie "heung" (performance spirit) w czystej postaci! Bawiłam się naprawdę świetnie! 

Musical Eobang

Zachęcona pierwszym dniem, wybrałam się także na Gwangalli w niedzielę, przede wszystkim aby obejrzeć zaplanowane występy na głównej scenie: Eobang Romantic Busking oraz Musical Eobang. Podczas pierwszego trzej lokalni artyści (dwa zespoły i jeden solista) zaprezentowali swoją muzykę oraz umiejętności wokalne. Natomiast jeśli chodzi o musical - było to naprawdę cudowne widowisko! Stroje, piosenki, choreografie, głosy głównych wykonawców, wszystko robiło ogromne wrażenie. 

Fabuła musicalu była bardzo angażująca, ale miała też głębsze przesłanie - odwoływała się do ton śmieci wrzucanych do morza i była apelem o ochronę morza, środowiska i zasobów naturalnych. Główny bohater, policjant Namwoo, pilnujący porządku na plaży, nagle zostaje przeniesiony do XVI-wiecznego Joseon i wioski Suyeong. Spotyka tam Kkotnim (Panią Kwiat), szamankę służącą bogowi morza. Kkotnim prosi Namwoo o pomoc w rozwiązaniu problemu, z którym boryka się społeczność Suyeong - konfliktu pomiędzy żołnierzami a rybakami. 

Fabuła odnosi się do historii XVI-wiecznego Suyeong i bardzo ważnego wydarzenia z tamtych czasów - nawiązania współpracy pomiędzy wojskiem a rybakami w zdobywaniu ryb i powstania Eobang, rybackiej organizacji powstałej ku promowani branży rybnej oraz organizowaniu szkoleń dla wędkarzy. 

Spoiler: Namwoo i Kkotnim udaje się zjednoczyć ludzi i zażegnać konflikt, ale okazuje się, że tak naprawdę problem leży głębiej. Morze się buntuje! Wszystko przez to, że jest sukcesywnie zanieczyszczane. Dlatego też dwójka głównych bohaterów wraca do teraźniejszości z apelem - dbajmy o morze! Jednoczmy się i pamiętajmy ochronie środowiska. 


Barwne, radosne i piękne trzy dni

Program festiwalu był bardzo bogaty - nie wystarczyłoby  znaków, aby to wszystko opisać. Z każdej strony coś się działo, wszędzie można było coś obejrzeć, czegoś posłuchać, w coś zagrać, coś zjeść. Przez wszystkie trzy dni festiwalu rozstawiona była wioska tradycyjnych chatek, a w każdej z nich działo się coś innego. Można było wypożyczyć hanbok, spróbować swoich sił w przeciąganiu liny albo łapaniu ryb gołymi rękami, można było dowiedzieć się więcej o tym, jak Busan angażuje się w ochronę środowiska. 


W piątek i sobotę wieczorem odbywał się dodatkowo świetlny pokaz dronów - więc atrakcji naprawdę było mnóstwo i absolutnie nie można było się nudzić! Ja byłam zachwycona. I choć pojechałam na Gwangalli Beach tylko po to, aby zdobyć mapę i przez godzinkę pouczyć się koreańskiego, zostałam całkowicie pochłonięta energią i atmosferą festiwalu - to były cudowne trzy dni!

Jeśli będziecie w Busan w okolicach czerwca, gorąco polecam wybranie się na festiwal Eobang. Można doświadczyć prawdziwej, busańskiej energii i tradycji, a przy okazji dowiedzieć się czegoś wartościowego o historii Korei i jej drugiej największej metropolii.

You May Also Like

0 comments